Wywiad z KGW Radłowo
KGW Radłowo. Blisko ludzi, blisko siebie
W podpakoskim Radłowie dzieje się coś wyjątkowego. Od września 2024 roku działa tu Koło Gospodyń Wiejskich, które w krótkim czasie stało się sercem lokalnej społeczności. To nie tylko organizacja, to grupa ludzi, których łączy energia, życzliwość i autentyczna radość ze wspólnego działania. Na czele KGW stoi Ewa Jaszcz, pełniąca funkcję przewodniczącej od początku roku. Choć koło istnieje stosunkowo krótko, już teraz może pochwalić się imponującą aktywnością. Tworzy je 26 osób: od młodych młodych dziewczyn po seniorki. Ta różnorodność okazuje się ogromnym atutem.
– Mamy duży przedział wiekowy, ale to w ogóle nie jest problem. Spotykamy się, śmiejemy, uczymy od siebie i naprawdę dobrze się razem czujemy – mówi Maria Karbownik, członkini Zarządu Koła.
Pomysł, który połączył ludzi.
Inicjatywa powstania koła wyszła od sołtysa, który dostrzegł, że wspólne działania w ramach formalnej organizacji otwierają nowe możliwości. Początki nie należały do łatwych: formalności, czas i presja były wyzwaniem, ale dzięki determinacji mieszkańców udało się osiągnąć cel. Dziś KGW Radłowo działa prężnie, korzysta z dotacji, organizuje wydarzenia i bierze udział w jarmarkach oraz dożynkach. Co ważne, wszystko opiera się na współpracy i wzajemnym wsparciu.
Smaki, które znikają w mgnieniu oka
Stoisko KGW Radłowo na lokalnych wydarzeniach przyciąga tłumy. Tradycyjne wyroby – od swojskich kiełbas i smalczyku po domowe wypieki – cieszą się ogromnym zainteresowaniem.
– Nasze produkty sprzedają się do ostatniego słoika. Prawdziwym hitem są wyroby w słoikach – kiełbasa i smalec. Często ludzie wracają specjalnie po to, żeby kupić jeszcze raz – podkreśla z uśmiechem Pani Monika Pas, jedna z członkiń organizacji. To efekt nie tylko kulinarnych umiejętności, ale też współpracy międzypokoleniowej. Starsze uczestniczki dzielą się doświadczeniem, młodsze wnoszą świeże pomysły i właśnie w tej wymianie tkwi sekret sukcesu.
Siła wspólnoty
KGW Radłowo to jednak coś znacznie więcej niż kuchnia. To przestrzeń spotkań, rozmów i budowania relacji. Członkinie zgodnie podkreślają, że największą wartością jest bycie razem.
– Wracamy zmęczone, ale zawsze uśmiechnięte. To daje nam ogromną radość i siłę – mówią zgodnie zebrane panie.
Organizowane przez koło wydarzenia, od Dnia Seniora po pikniki rodzinne, integrują mieszkańców i przywracają to, co w małych społecznościach najcenniejsze: bliskość i wzajemną życzliwość. Szczególnie wzruszające są spotkania z seniorami, którzy często dzięki takim inicjatywom mają okazję do rozmowy i wspólnego spędzenia czasu.
Razem na dobre i na trudne
Choć nie brakuje wyzwań, czy to organizacyjnych, czy związanych z pogodą podczas wydarzeń plenerowych, członkinie podchodzą do nich z dystansem i humorem. Jak same mówią, jeśli są razem, poradzą sobie ze wszystkim. To właśnie pełna śmiechu, wsparcia i wzajemnej sympatii atmosfera sprawia, że KGW Radłowo wyróżnia się na tle podobnych inicjatyw.
– Najważniejsze jest to, że się lubimy. Dzięki temu nawet trudne rzeczy robi się łatwiej – podsumowuje Ewa Jaszcz, sprawująca funkcję przewodniczącej.
Dobra energia, która przyciąga
Działalność koła jest zauważana i doceniana nie tylko w Radłowie. Coraz więcej osób chce się do niego dołączyć lub choćby wspierać jego działania. To najlepszy dowód na to, że inicjatywa trafia w potrzeby mieszkańców.
KGW Radłowo pokazuje, że prawdziwa siła tkwi w ludziach: w ich otwartości, chęci współpracy i umiejętności cieszenia się wspólnymi chwilami. To piękny przykład tego, jak wiele można osiągnąć, gdy działa się razem. I wszystko wskazuje na to, że dla tej grupy… nie ma rzeczy niemożliwych.


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!